Przystanek Żory: Niespodzianka dla Ani i Łukasza

Dodaj zdjęcie

Przystanek Żory już udowodnił, że nie był tylko zwykłą imprezą. Podczas niego odbyły się zaręczyny, podziw wzbudził tańczący starszy pan, Eksplozja Kolorów uszczęśliwiła nie tylko malusińskich, a do tego jako jedyne wydarzenie w Polsce miał transmisję sferyczną na żywo! Nie wspomnieliśmy jeszcze o jednym momencie: o tym, że to właśnie na Przystanku Żory czekała na dwójkę żorzan niespodzianka. Jaka to?

Sprawa dotyczy dwóch osób, a mianowicie Anny i Łukasza, którzy mieszkają obecnie w Dublinie. Otóż jeden śmiałek wybił im szybę w samochodzie i ukradł ich kolekcję płyt CD z ulubioną muzyką. Kolekcja powstała latami i zawierała prawie 100 oryginalnych krążków, więc nietrudno się domyśleć, że poczucie straty było przeogromne! Na szczęście żorzanie kolejny raz udowodnili, że nie tylko przy pięknych momentach potrafią się zjednoczyć – skrzyknęli się i odkupili płyty, a okazją do ich wręczenia był właśnie Przystanek Żory.

Jak to wszystko przebiegło? Sprawę opisał blog Celownik.net. Na fanpage możemy przeczytać:

35 osób skrzyknęło się, utworzyło wydarzenie na fejsbuku i… Jedna osoba spisała ze zdjęcia (!) listę straconych płyt. Zasada była prosta – kto chce, dołącza i kupuje jedną płytę. Płytę można było wysłać samodzielnie lub dodać do zbiorowej paczki.

Większość płyt została zebrana i wysłana do Dublina jedną paczką, jako że tam właśnie przebywają Ania z Łukaszem. Paczka jednak wróciła, bo nie została odebrana (dotarła już po ich wyjeździe na urlop). Całe szczęście wróciła do Polski na czas Przystanku Żory, wydarzenia w mieście, gdzie to już Ania z Łukaszem dostali płyty do rąk własnych przy obecności większości ofiarodawców.

Emocji nie będę opisywać, bo sami możecie je sobie wyobrazić 🙂

Te 35 osób to żorzanie – ludzie, którzy może nawet na co dzień się nie widzą, ale widują się np. na Woodstockach i podobnych wydarzeniach, bo wtedy jest okazja zjechać do miasta. Ludzie, którzy są obecnie w wielu krajach – Irlandii, Anglii, we Włoszech, Norwegii, nawet w Singapurze.

I wiecie co? Mimo że większość ludzi kojarzę tylko z twarzy, to cieszy siła tych ludzi i poczucie jedności. Człowiek zyskuje pewność, że cokolwiek się wydarzy – mniejszego czy większego – to może liczyć na wsparcie tych osób.

To jest siła małych społeczności. Życzę każdemu tak życzliwych i przyjaźnie nastawionych ludzi wokół siebie.

skradziona kolekcja plyt
Skradziona kolekcja płyt
ofiarowane plyty
Ofiarowane płyty

Źródło informacji i zdjęć: Celownik.net
Autorami zdjęć są Karol Perek oraz Anna Pietrzak.


Znasz jakąś inną ciekawą historię związaną z Przystankiem Żory? Podziel się nią w komentarzu!

Zobacz również inne najpiękniejsze momenty Przystanku Żory!