List otwarty do Parafii Świętych Apostołów Filipa i Jakuba w Żorach

Dodaj zdjęcie

W związku z pojawiającymi się komentarzami i słusznym oburzeniem mieszkańców miasta Żory musimy zabrać głos w odniesieniu do dzisiejszego kazania księdza z Parafii Świętych Apostołów Filipa i Jakuba w Żorach, którego wywód godzi w dobre imię festiwalu Przystanek Żory, w dobre imię organizatorów oraz uczestników tego wydarzenia.


Dzisiaj, tj. 19 sierpnia 2018, podczas mszy o godzinie 11.00 (mamy informację, że sytuacja ta trwa od wczorajszej mszy wieczornej o godzinie 18.00) wygłoszono kazanie, w którym zarzucono organizatorom Przystanku Żory między innymi: sugerowanie negatywnego, satanistycznego przesłania muzyki granej na festiwalu; sugerowanie, że pacyfka, która jest w logo, to znak satanistyczny ze słowami „już czujecie, jakie to jest przesłanie”; sugerowanie, że „kultura, która tam jest prezentowana, nie jest naszą kulturą narodową, jest przeciwieństwem tej kultury”, sugerowanie, że Przystanek Żory ma negatywny wpływ między innymi na ilość narkomanów i alkoholików w Żorach oraz sugerowanie, że pozyskane pieniądze publiczne są „przeznaczone na walkę z naszymi przekonaniami”.

Karygodnym dla nas wydaje się fakt, że została przypięta nam ocena „szerzenia zła” i „opętania diabłem” tylko na podstawie gatunków muzycznych reprezentowanych przez zaproszone zespoły oraz przez stosowanie znaku pacyfki w naszym logo, która na całym świecie postrzegana jest jako znak pokoju i miłości – i również w takim kontekście została przez nas użyta. Ponadto opinia została zbudowana wyłącznie na podstawie pobieżnego przejrzenia strony internetowej i na podstawie przekonań, a nie faktów.

Ksiądz w swoim wywodzie skoncentrował się wyłącznie na komentowaniu oficjalnej strony internetowej www.przystanekzory.pl pod kątem gatunków muzycznych oraz logo Przystanku Żory, całkowicie ignorując prawdziwy przebieg imprezy, tj. zarówno koncertów, jak i atrakcji towarzyszących, które wpływają na charakter całościowy festiwalu i na jego popularność. Cały program festiwalu jak Duża Scena oraz Strefa ZPT jednoznacznie wskazuje, kim są odbiorcy naszego wydarzenia, a są nim całe pokolenia i ludzie porządni, kulturalni i doceniający takie inicjatywy.

Ani razu nie wspomniano o atrakcjach towarzyszących w postaci kulturalnych spotkań w Strefie ZPT i rozmowie z osobami niepełnosprawnymi czy pasjonatami sportu i sztuki oraz artystami z Żor. Nie wspomniano o przeprowadzonych akcjach charytatywnych jak akcja krwiodawstwa, zbiórka plastiku na rzecz chorej Sabinki, akcji rejestracji potencjalnych dawców szpików dla Fundacji DKMS, o licytacji zdjęć na rzecz żorskiego hospicjum. Nie wspomniano również o atrakcjach dla całych rodzin w postaci karuzel i strefy dziecka. Skoncentrowano się w tym wywodzie wyłącznie na dwóch gatunkach muzycznych („hard i heavy metal”) i ich wpływie na młodzież, pomijając fakt, że na festiwal muzyczny przybywają całe rodziny i co roku festiwal ten zbiera pozytywne rekomendacje właśnie od nich.

Karygodnym jest komentowanie kwestii współfinansowania III edycji przez Gminę Miasta Żory oraz sugerowanie, że z tych pieniędzy zostały opłacone satanistyczne zespoły. Współfinansowanie zostało pozyskane na drodze dotacji na rzecz dóbr kultury i sztuki (ponownie odwołujemy do całościowego programu festiwalu). Żadna instytucja miejska nie wyraziła obaw co do charakteru naszej imprezy, o czym świadczy fakt, że w organizację włączył się między innymi Miejski Ośrodek Kultury w Żorach, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz Żorskie Centrum Organizacji Pozarządowych, a także pozytywne opinie Pogotowia Ratunkowego oraz Komendy Policji Miejskiej w Żorach. O tym również nie wspomniano podczas kazania.

Krzywdząca jest również opinia, że „kultura, która jest tam reprezentowana, to nie jest nasza kultura narodowa”. Wystarczy przytoczyć tu koncert zespołu Lustro, który z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości zaprezentował pieśni patriotyczne i śpiewał o wartościach narodowych.

Ocenianie uczestników naszego festiwalu jako narkomanów i alkoholików jest krzywdzące, narusza dobre obyczaje, dobre imię uczestników i organizatorów, a przede wszystkim takie wartości jak miłość do bliźniego swego, które Kościół Katolicki powinien reprezentować. Sprowadzanie uczestników tylko do pijącej młodzieży jest rażącym nadużyciem i pokazuje, że autor tych słów nie brał udziału w imprezie, nie był na niej, a opinie o niej buduje wyłącznie na plotkach i własnych przekonaniach, które nijak mają się do rzeczywistości. Potwierdza to zdanie padające: „Tam jest coś innego, domyślacie się co” – ani razu nie jest wspomniane, co się konkretnie dzieje i na co są dowody; są to więc wyłącznie insynuacje. Zdanie „powstała organizacja i będzie bardziej szalała i miasto zdobędzie pierwsze miejsce w ilości narkomanów i alkoholików” nie powinno padać z ust osoby uświęconej, która powinna reprezentować wartości kościelne, ponieważ dyskredytuje to nie tylko organizatorów i uczestników Przystanku, ale również całe miasto Żory.

Całe kazanie opiera się na treściach i opiniach zasłyszanych (cytat: „Widzieć, to nie widziałem, ale słyszałem”), zatem jest to powielanie plotek i domysłów. My za to dysponujemy dowodami na to, że żadna z insynuowanych sytuacji nie miała miejsca, chociażby fotorelacje oraz materiały filmowe ukazujące radosnych Przystankowiczów i całe rodziny wraz z małymi dziećmi, które same nazywają nasz festiwal „festiwalem rodzinnym”. Uczestnictwem w naszym festiwalu nie zdradzili oni wartości chrześcijańskich, a wręcz przeciwnie: dołączyli do idei Miłość. Przyjaźń. Zabawa, w której jest również miejsce na miłość do Boga. Warto dodać, że to sami uczestnicy kazania skontaktowali się z nami i wyrazili swoje oburzenie, co jednoznacznie wskazuje, że odbiorcami naszego festiwalu byli też uczestnicy mszy, którzy nie zgadzają się z tezami padającymi w kazaniu. Ponadto to jednoznacznie wskazuje, że Przystanek Żory ma również sympatyków u osób wierzących i wyznających wartości zgodne z naukami Kościoła.

Podkreślamy to jeszcze raz: festiwal Przystanek Żory nie jest ani religijny, ani antyreligijny, ani polityczny czy antypolityczny. Jest tam miejsce dla każdego, bez względu na wyznanie i orientacje polityczne. Również dla nas, organizatorów Przystanku Żory, którzy w swoim gronie mają praktykujących katolików. Nawet podczas pierwszej i drugiej edycji pragnęliśmy zrobić Przystanek Jezus w ramach wydarzenia, jednak pomysł nie spotkał się z przychylnością Kościoła.

Od początku za cel stawiamy sobie łączyć ludzi, a nie dzielić, niestety wygłoszone wczoraj i dziś kazanie robi właśnie to drugie, co jest krzywdzące dla każdej ze stron i godzi w ideę naszego festiwalu.

Wzywamy do zapoznania się z charakterem festiwalu i całościowym programem (wypis najważniejszych inicjatyw kulturalnych, charytatywnych i artystycznych w ramach III edycji dostępny jest tu) oraz z recenzjami uczestników (dostępne tutaj). Wzywamy również do zaprzestania szerzenia nieprawdy o festiwalu Przystanku Żory.

Pragniemy zaznaczyć, że dysponujemy nagraniami kazania, które godzi w nasze dobre imię. Jeśli nadal słowa te będą szerzone, rozpoczniemy procedury prawne mające na celu ukrócić ten proceder, ponieważ cały wywód opiera się na domysłach, nie są cytowane żadne fakty i naruszane jest dobre imię Stowarzyszenia Przystanku Żory i osób reprezentujących to stowarzyszenie.

Podpisano:
Organizatorzy festiwalu muzycznego Przystanek Żory
Zarząd Stowarzyszenia „Przystanek Żory”

 

Edycja 19.08.2018, godzina 20:48

Otrzymaliśmy e-maila z parafii, która ustosunkowała się do naszej prośby (kopia listu otwartego został wręczony osobiście) i kazanie zostało zmienione na mszy o godzinie 17.00 oraz 20.30, co potwierdzają również wierni obecni na mszy o godz. 17.00. Parafia jednocześnie wyraziła chęć spotkania się z nami, z czego zapewne skorzystamy.